Policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku pracując nad sprawą kradzieży szczątków ludzkich z cmentarzy zabezpieczyli pierwsze skradzione zwłoki. Typując miejsca ich ukrycia funkcjonariusze opierali się na pracy operacyjnej, analizie zgromadzonych materiałów oraz przedmiotów zabezpieczonych u zatrzymanego.
54-latek podejrzewany o znieważenie miejsc pochówku został doprowadzony do prokuratury. Policja wnioskuje o tymczasowe aresztowanie mężczyzny.
Policjanci z gdańskiej komendy wojewódzkiej nadal bardzo intensywnie pracują nad sprawą kradzieży szczątków ludzkich, do których dochodziło w przeszłości m.in. na terenie woj. pomorskiego i warmińsko-mazurskiego. Pierwszym etapem realizacji tej sprawy było zatrzymanie 54-letniego mieszkańca Gdańska podejrzanego o te przestępstwa.
Następnie policjanci wytypowali miejsca, w których sprawca ukrywał skradzione szczątki ludzkie. W swoich działaniach funkcjonariusze opierali się na pracy operacyjnej, analizie materiałów oraz przedmiotów zabezpieczonych u zatrzymanego mężczyzny.
Wczoraj, 08.11.br., w kompleksie leśnym policjanci znaleźli kilka worków z ludzkimi szczątkami i przyczepione do nich tabliczki nagrobne.
Praca policjantów wykazała, że szczątki pochodzą z terenu województwa pomorskiego oraz warmińsko-mazurskiego. Policjanci cały czas pracują nad tą sprawą, nadal szukają kolejnych zakopanych ciał.
Jeszcze dzisiaj 54-letni mężczyzna podejrzewany o znieważenie miejsc pochówku zostanie doprowadzony do prokuratury. Policjanci wnioskują o tymczasowe aresztowanie mężczyzny.
Do redakcji Telewizja.Patriot24.net zgłosiła się osoba, która poprosiła nas o zainteresowanie się sprawą funkcjonariuszki Policji z Wyszkowa. Jednym z wątków, który zwrócił naszą szczególną uwagę, jest spotkanie w lesie, przy samochodzie, podczas którego policjantce miał zostać przekazany indeks związany z jej kształceniem w policyjnej uczelni w Szczytnie.
Coraz więcej dzieci i młodzieży korzysta z kasków podczas jazdy rowerem i hulajnogą elektryczną – wynika z pierwszych obserwacji Policji po wejściu w życie nowych przepisów w czerwcu. Obowiązek używania kasków przez osoby do 16. roku życia ma zwiększyć bezpieczeństwo najmłodszych. PZU przekazało policjantom w całym kraju 3,6 tys. kasków, które są rozdawane dzieciom podczas kontroli i spotkań profilaktycznych.
Policjantka pełniąca służbę w Wyszkowie i studiująca w Akademii Policji w Szczytnie miała spotkać się z wykładowcą tej uczelni, funkcjonariuszem Policji w stopniu podinspektora. Do spotkania miało dojść w samochodzie zaparkowanym w ustronnym, zalesionym miejscu. Według materiałów analizowanych przez redakcję powodem było przekazanie indeksu. Sprawdzamy, dlaczego dokument związany z kształceniem znalazł się poza uczelnią oraz czy pomiędzy studentką i wykładowcą istniała zależność dydaktyczna.
Policjantka pełniąca służbę w Wyszkowie i studiująca w Akademii Policji w Szczytnie miała spotkać się z wykładowcą tej uczelni, funkcjonariuszem Policji w stopniu podinspektora. Do spotkania miało dojść w samochodzie zaparkowanym w ustronnym, zalesionym miejscu. Według materiałów analizowanych przez redakcję powodem było przekazanie indeksu. Sprawdzamy, dlaczego dokument związany z kształceniem znalazł się poza uczelnią oraz czy pomiędzy studentką i wykładowcą istniała zależność dydaktyczna.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
15-letni kierowca motocykla zignorował sygnały policjantów do zatrzymania się i podjął brawurową ucieczkę, przewożąc pasażera - swojego równolatka. Nastolatkowie zostali szybko zatrzymani przez wodzisławskich mundurowych. Teraz o ich dalszym losie zdecyduje sąd rodzinny i nieletnich.